Czystość czy brud – co bardziej sprzyja rozwojowi astmy?

Od wieków ludzie zastanawiają się co właściwie jest lepsze - czystość czy brud? W dawnych czasach popularne były stwierdzenia „częste mycie skraca życie”, a lekarze w XVII wiecznej Francji uważali, że tylko brud zamykający „pory” jest w stanie ochronić człowieka przed „morowym” powietrzem i zapobiec chorobom.

Na przestrzeni lat te poglądy diametralnie się jednak zmieniły. Współcześni ludzie doszli do wniosku, że wszystko wokół nich musi być czyste, wręcz sterylnie czyste. Przeciętna polska rodzina na zakup środków czystości przeznacza średnio nieco ponad 7% domowego budżetu, co według danych GUS oznacza ok. 400 złotych rocznie. W 2012 roku przeznaczyliśmy na środki czystości około 263 mln zł – o 12 mln zł więcej niż dwa lata wcześniej.1

Czy idziemy w dobrym kierunku? No cóż – prawda zwykle leży po środku.

Higieniczny styl życia ogranicza wprawdzie liczbę infekcji, ale i ogólną ekspozycję na mikroorganizmy, a tym samym zmienia kolonizację jelitową, zaburza rozwój układu odpornościowego, wytworzenie i utrzymanie tolerancji immunologicznej i może predysponować do rozwoju chorób alergicznych.2

W krajach, gdzie standard życia jest wyższy, a warunki higieniczne lepsze, obserwuje się spadek zachorowań na choroby infekcyjne, jednak notuje się tam znaczne zwiększenie ryzyka wystąpienia chorób alergicznych i atopowych, a także przewlekłych chorób zapalnych oraz chorób autoimmunologicznych.3

W badaniach porównujących zdrowe i chorujące na alergię przedszkolaki zaobserwowano, iż zdrowe 3 letnie dzieci (bez atopii i świszczącego oddechu) narażone były od urodzenia na dużą ekspozycję na alergeny i bakterie w kurzu domowym. Sformułowano więc hipotezę, że bakterie kolonizujące ludzki organizm biorą udział w immunomodulacji umożliwiającej tolerancję wysokich stężeń alergenów.3

Tego typu teorie potwierdza fakt, że w badaniach eksperymentalnych stosowanie terapii antybiotykowej, która prowadzi do zaburzenia flory fizjologicznej jelit oraz płuc, powodowało w konsekwencji zaostrzenia przebiegu infekcji wirusowych.

W doniesieniach naukowych można także odnaleźć informacje, że u ludzi zakażonych Helicobacter pylori stwierdza się mniej zachorowań na astmę, natomiast u zakażonych Salmonellą mniej chorób alergicznych. Jest to prawdopodobnie związane z aktywacją limfocytów i pobudzaniem pewnych funkcji układu immunologicznego. Zagadnienia te nie są jednak do końca wyjaśnione, a interakcje pomiędzy drobnoustrojami a człowiekiem wymagają jeszcze wielu obserwacji i badań.2

Ale uwaga - przytoczone przykłady nie oznaczają, że od dziś mamy przestać sprzątać i zarażać się wszystkimi możliwymi drobnoustrojami. Paza tym – co w przypadku już występującej alergii? Wiedzą to najlepiej osoby uczulone na roztocze kurzu. Alergie dokucza im przez cały rok, a przebywanie

w brudnych, zakurzonych pomieszczeniach, pełnych dywanów, koców, zasłon i innych „zbieraczy kurzu” nasila objawy. W przypadku takich osób „sterylna czystość” pozostaje jak na razie najbardziej zalecanym postepowaniem. Pozbyć się alergenów możemy tylko sprzątając, wietrząc często pomieszczenia, stosując specjalne pokrowce na łóżka i pościel, dbając o czystość każdego dnia.4

Pamiętajmy jednak, aby rozsądnie wybierać środki czystości. Mogą one zawierać składniki alergizujące – wywołać objawy u osób dotychczas zdrowych lub nasilić chorobę u alergików. Liczne doniesienia światowe wskazują, że wzrasta częstość alergii na związki chemiczne, wchodzące w skład kosmetyków, produktów chemii gospodarczej i artykułów spożywczych np. środki zapachowe.

W przemyśle perfumeryjnym używa się ok. 3000 aromatów. Kontakt z nimi ma codziennie 95% kobiet i 75% mężczyzn. W wielu krajach środki zapachowe uczulają coraz częściej i alergia ta zajmuje już drugie miejsce po uczuleniu na nikiel. Ocenia się, że u 1–16% populacji występuje nadwrażliwość na produkty zapachowe, najczęściej objawiająca się pod postacią alergicznego kontaktowego zapalenia skóry, pokrzywki kontaktowej oraz reakcji fototoksycznych.5

Reasumując – czystość czy brud? Odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista. Jak w każdej kwestii – najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Czystość, ale nie sterylność, środki czyszczące – ale bez przesady, kontakt z drobnoustrojami i kurzem tak, ale nie celowe narażanie się.

1. Przeczka A., Hasslinger M., Wiadomości Handlowe, Nr 11-12 (130) Listopad - Grudzień 2013
2. Mękal A. et al., Mikroorganizmy – nasi mali przyjaciele, czyli wybrane dane o hipotezie higieny, Probl Hig Epidemiol 2011, 92(3): 377-381
3. Gregorczyk-Maślanka K., Kurzawa R., Mikrobiota organizmu ludzkiego i jej wpływ na homeostazę immunologiczną – część II, Alergia Astma Immunologia 2016, 21 (3): 151-155
4. Krajewska-Siuda I., et al., Metody profilaktyczne stosowane w celu eliminacji alergenów roztoczy kurzu domowego, Ann.Acad.Med.Siles. 2009, 63, 5, 80-85
5. Kieć-Świerczyńska M. et al., Uczulenie na kosmetyki. I. Środki zapachowe, Medycyna Pracy 2004; 55 (2): 203 — 206

 

Chiesi/MS/TTA/10/2018